Zaprowadziłem nam tu porządek bo tamte żurnale były taki stare że szok. Może teraz będziemy pisać tu coś mądrego. Na pożegnanie żurnali wymyśliłem wierszyk:
Zniknęły wszystkie nasze dewiacje
Czyżby zrobiły sobie wakacje?
Na łąkę poszły zrywać akacje?
Nikt nie wie skąd nagłe ich sublimacje.
Pozdro 69






